Własne M to marzenie właściwie każdego młodego człowieka. Mieszkanie na własność umożliwia rozpoczęcie samodzielnego życia oraz założenie rodziny. Jednak nie zawsze zakup i wprowadzenie się do nowego lokalu odbywają się bez żadnych trudności. Co zrobić, jeśli deweloper – mimo tego, że zawarliśmy z nim stosowną umowę – zwleka z zakończeniem prac i oddaniem lokalu do użytkowania?

Ochrona nabywców – umocowanie w przepisach prawnych

Aby zapobiec godzącym w dobry interes obywateli patologiom na rynku mieszkaniowym pierwotnym, uchwalono tzw. ustawę deweloperską (pełna nazwa tego aktu prawnego to: Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego). Zgodnie z zapisami zawartymi w tej regulacji nabywcy lokalu mieszkalnego – jeśli umowa została podpisana z przedsiębiorstwem świadczącym usługi deweloperskie – mają prawną ochronę. Na czym ona polega? Przede wszystkim, w przypadku opóźnień firmy deweloperskie muszą liczyć się z ryzykiem dotkliwych kar finansowych. Płatności z tytułu kary są realizowane przez deweloperów na rzecz nabywców lokalu.

Jaka może być przyczyna naliczenia kary dla nabywcy? Wbrew pozorom, nie jest to jedynie opóźnienie w zakończeniu inwestycji i przeniesieniu własności lokalu. Kara może być także spowodowana opóźnieniem w wykonaniu takich czynności jak np. odbiór techniczny mieszkania.

COVID-19 jako przyczyna opóźnień – czy koronawirus chroni deweloperów przed odpowiedzialnością?

W ostatnich latach często zdarza się, że deweloperzy argumentują opóźnienie w realizowanych przez siebie pracach trudną sytuacją wywołaną pandemią koronawirusa. Bez wątpienia COVID-19 spowodował trudności w wielu segmentach rynku. Nie oznacza to jednak, że wszystkie problemy można wytłumaczyć właśnie koronawirusem. Niejednokrotnie okazuje się, że jest to jedynie wymówka dewelopera. Zasadniczo, taka przyczyna deklarowana przez firmę deweloperską nie zwalnia jej z odpowiedzialności wynikającej z ustawy deweloperskiej.

Zasadniczo, zgodnie z ustawą deweloper jest zobowiązany do zapłaty rekompensaty także wtedy, gdy do opóźnień w realizacji prac doszło wskutek tzw. siły wyższej (w tym koronawirusa). W większości przypadków, w których deweloperzy zamieścili podczas podpisywania umowy deweloperskiej klauzulę o wysokości odszkodowania, które jest niższe niż stawki zgodne z obowiązującymi przepisami – taki zapis w umowie jest nieważny. Niedozwolony jest także brak jakichkolwiek zapisów w umowie na temat płatności, które w przypadku opóźnień deweloper powinien uiścić wobec drugiej strony zawieranej transakcji, czyli nabywcy.

Kontakt z kancelarią jest niezbędny

Mimo przepisów korzystnych dla nabywców dochodzenie roszczeń z tytułu niedotrzymania warunków umowy deweloperskiej nie jest niczym prostym. Pomoże kancelaria prawna, której pracownicy specjalizują się w tej gałęzi prawa.

Dodaj komentarz